Day II - Działo się
Z pamiętnika Michała P.
Dzisiejszego dnia odbywały się niezłe zajęcia grupy gimnazjalnej. Pierwsze z nich były "liny", czyli malutki park linowy z dwiema atrakcjami. W między czasie trwały warsztaty z improwizacji.
Dzisiejszego dnia odbywały się niezłe zajęcia grupy gimnazjalnej. Pierwsze z nich były "liny", czyli malutki park linowy z dwiema atrakcjami. W między czasie trwały warsztaty z improwizacji.
-Jest już ciemno...-
...więc wziąłem się za rozpalanie ogniska, po kolacji wszyscy przyszli by ogrzać się, pośpiewać i cierpliwie wyczekali swoich kiełbasek.
Dzień zakończyliśmy grą w komandosów która już „w akademii istnieje od 20 lat” - mówi Pan Wacek, prezes akademii. Zabawę poprowadził pan Darek, specjalista w tej grze. Rozegraliśmy 3 rundy
młodzież vs. kadra.
Pierwsza runda zakończyła się remisem, druga wygraną młodzieży - współpracując udało nam się zdobyć flagę, a ja triumfalnie doniosłem flagę do naszej bazy. W trzeciej składy zostały wymieszane i znowu remis.
Wymarznięci, zmęczeni ok. północy wróciliśmy do ośrodka i starają się nikogo nie obudzić udaliśmy się do swoich łóżek.
Day I - Białe Szaleństwo
Dziś było świetne wyjście grupy gimnazjalnej na spacer, który bym nie nazwał w ogóle wyjściem. Między innymi na naszym ‘wyjściu’ pani Ania została zatakowana
przez psa. ( A dobrze wiemy, że na zające polują wilki.)
przez psa. ( A dobrze wiemy, że na zające polują wilki.)
Były super zabawy z sankami ,które się nie rozwaliły (a chyba powinny!) - no bo jak to gimnazjum.
Cała grupa wymyśliła grę w piłkę nożną, lecz przez cały czas przeszkadzał nam tutejszy psiak raczej psinka Sara. Wynik meczu 6 : 1.
Michał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz