piątek, 10 lutego 2012

O instruktorach słów kilka


A jak obozy widzą opiekunowie i wolontariusze ? Ci, którzy lubią to co robią, sprawia im to radość  pomimo wielu trudności nadal chcą to robić? No własnie trudności...
Głównie pojawiają się tam gdzie w chodzi grę dyscyplina, gdy trzeba zrobić coś na co nie ma się ochoty. Nie jest łatwo jeden osobie zmagać się z 15 innymi, dbać o nich, zapewnić im rozrywkę. To instruktor poświęca się , wysłuchuje wszystkich skarg i zażaleń. Na swoją "klate" przyjmuje wszystkie problemy. Walczy! Stawia czoło przeszkodom. Ale ktoś lub coś powoduje te przeszkody. Twardy charakter, chęć buntu, popisania się ?!  - norma. Pomimo tego jest on każde zawołanie, gotowy do pomocy, gotowy by wydać sprawiedliwy wyrok. Nie zniechęca się, nie obraża, nie wyzywa (jak to inni mają w zwyczaju).
Ale o ile więcej by im się chciało, nie chcieli by opuszczać grupy gdyby nie istniały wszystkie te problemy. Każda noc przespana ( min 7 h) dni wypełnione szczerym uśmiechem i salwami śmiechu. Żadnych kłótni, bezkonfliktowe spotkania grup. Ahhh co to było by za życie - pomarzyć tylko możemy !
JEDNAK NADAL CHCEMY I BĘDZIEMY DZIAŁAĆ !! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz